Pamiętaj synku,  lataj nisko i powoli!                                                             2016-01-21

 

 
 
 
 


Uroczystość nadania honorowej odznaki

"Marynarki Wojennej"

obrońcy Wybrzeża z 1939 roku

ppor. rez. Feliksowi Kawczyńskiemu

      

W ramach obchodów Święta Stowarzyszenia Oficerów Rezerwy 34 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego i Sympatyków Lotnictwa, w dniu 10 maja 2006 roku, na pokładzie okrętu - muzeum Marynarki Wojennej, niszczyciela ORP „BŁYSKAWICA”, odbyła się doniosła uroczystość nadania „Honorowej Odznaki  Marynarki Wojennej” obrońcy Gdyni  z 1939 roku, ówczesnemu matowi, a obecnie ppor. rezerwy Feliksowi Kawczyńskiemu. Uroczystość odbyła się w najbardziej reprezentacyjnym miejscu niszczyciela, w „Salonie Kaprów”.

Na uroczystość przybyli: 

    - w zastępstwie dowódcy Marynarki Wojennej - adm. Andrzej Rosiński,

    - władze Federacji Stowarzyszeń Rezerwistów Weteranów Sił Zbrojnych RP w Warszawie

         * płk (r) Ryszard Dobrowolski – Sekretarz Generalny,

         * płk (r) Stanisław Kalski – skarbnik Federacji oraz Dyrektor Biura Federacji,

  

  - delegacja oficerów rezerwy

    Królewskiej Armii Szwedzkiej SVEROF

    Okręgu Blekinge

    * mjr (r) Ulf Sjöberg,

    * kpt. (r) Andre Lennart ,

    * mjr (r) Nils-Arne Hårdensvärd

Nasze Stowarzyszenie reprezentowali:

         * ppłk (r) pil. Leopold Stachowski – Prezes,

         * kmdr por (r) Zygfryd Naczk – członek zarządu

         * kmdr por. (r) Marek  Krotowicz – członek zarządu.

 

W uroczystości  wzięli także udział kombatanci II Wojny Światowej, oficerowie  Dowództwa Marynarki Wojennej, Akademii Marynarki Wojennej oraz zaproszeni goście. Honory gospodarza pełnił dowódca ORP „BŁYSKAWICA”,  kmdr por. Jerzy Łubkowski.

Na uroczystości ppor. Kawczyńskiego reprezentował jego wnuk kpt. (r) Robert Rogacki.

Ppor. (r) Feliks Kawczyński w 1939 roku pełnił służbę w Warsztatach Remontowych Marynarki Wojennej w porcie wojennym  na Oksywiu. Jesienią tego samego roku miał przejść na pokład okrętu ORP „GRYF” w celu dalszego pełnienia służby. Wybuch wojny pokrzyżował te plany i ppor. Kawczyński walczył w obronie lądowej Gdyni. Po zajęciu Gdyni trafił do obozu jenieckiego, z którego w krótkim czasie uciekł. Po złapaniu został umieszczony w obozie koncentracyjnym Buchenwald, w którym przebywał do końca wojny, działając ze względu na bardzo dobrą znajomość niemieckiego w podziemnych strukturach obozowych. Po wojnie mat Feliks Kawczyński został awansowany na pierwszy stopień oficerski. Ze względu na stan zdrowia ppor. Kawczyński nie mógł osobiście wziąć udziału w tej uroczystości. W jego imieniu odznakę honorową MW odebrał jego wnuk, kpt. (r) Robert Rogacki,

 

 

 

Kpt. (r) Rogacki w imieniu swego dziadka odczytał list skierowany do dowódcy Marynarki Wojennej, dziękując w nim za to zaszczytne wyróżnienie.  Przekazał też admirałowi Andrzejowi Rosińskiemu uratowane z wojny dokumenty osobiste ppor. Kawczyńskiego. Dokumenty te, jako cenne eksponaty, zostaną przekazane do muzeum Marynarki Wojennej.

 

 

 

 

Wielką atrakcją dla widzów i wycieczek szkolnych zgromadzonych na  nabrzeżu, była możliwość zapoznania się z ceremoniałem okrętowym, zgodnie z którym, każdego wchodzącego lub schodzącego po trapie oficera witało lub żegnało sześciu marynarzy trapowych świstem trapowym. Liczba sześciu marynarzy wynikała z tego, iż na pokład okrętu przybył admirał. Dla młodzieży szkolnej, zwłaszcza tej z głębi kraju, była to doskonała lekcja wychowania obywatelskiego i okazja do zapoznania się z ceremoniałem morskim Marynarki Wojennej. Dla nas, oficerów  rezerwy Marynarki Wojennej i Lotnictwa Morskiego, stało się okazją uhonorowania żyjących jeszcze  obrońców naszego wybrzeża.  

Oficjalną uroczystość zakończyło przyjęcie z lampką  szampana w mesie oficerskiej.

  Tekst: kmdr por. Zygrfyd Naczk

 Powrót